Moje zeberki

Tak, jeszcze poprzedni post "nie ostygł", taki świeży, a ja już robię następny. No bo kiedyś trzeba Wam te moje zeberki przedstawić, nie? Po informacjach na temat wszystkich gatunków ptaków zamieszkujących w moim domu mam zamiar pisać coś więcej o ich życiu, zachowaniach, historiach, a już chciałabym to robić, więc muszę się sprężać. Przeplatając to oczywiście z wpisami o obserwacjach ptaków dzikich, więc może w efekcie wyjść dużo postów... Ale lepiej przecież za dużo niż za mało ;). No to jedziemy! *** I w tej chwili próbuję przypomnieć sobie, kiedy dostałam swoje pierwsze zeberki.... No, będzie to już ponad rok temu, półtora... Na początku była samiczka - Zeberi. Sama, przez dwa tygodnie, bo czekaliśmy, aż do sklepu zoologicznego przyjdzie transport z jej przyszłym partnerem. A żebyście widzieli jej radość, kiedy go pierwszy raz zobaczyła... Krzykom i śpiewaniom nie było końca... Najprawdopodobniej nawet sobie nie wyobrażamy, do jakiego stopnia ptaki ci...