Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Czysto fotograficznie

Obraz
Tak mnie, jak i moim ptakom brak ostatnio motywacji do czegokolwiek. Z początku zwalałam to na złą pogodę, ciągnącą się tygodniami. Ale teraz pogoda jest bardzo dobra, a ja i tak leżę w łóżku z książką (bynajmniej nie ptasią) i przeraża mnie perspektywa jutrzejszego rozpoczęcia tygodnia.
Szał znoszenia jajek u zeberek (Taeniopygia gutatta) i kanarków (Serinus canaria), o którym pisałam TUTAJ, udało się na szczęście wyeliminować z powodzeniem. Nadal jednak myśli moich pupili skłaniają się głównie ku rozmnażaniu. Te pierwsze intensywnie tokują, te drugie próbują zbudować gniazdo na szafie. I, jak to przy tworzeniu mieszkania, kłócą się niemożebnie. Między innymi dlatego, że Ptaszyna uważa najwyraźniej, iż osobnik płci męskiej będzie tylko przeszkadzał jej w tym zadaniu. Nie pozwala więc Arlekinowi zbliżyć się do swojej budowli, skrzętnie ukrywanej przed światem.
Papug to nie obchodzi. Żyją ostatnio w rytmie bardzo leniwym, kompletnie ignorując wszelkie próby urozmaicenia im czasu, któr…

W dolinie Słudwi toczą się batalie - czyli słów kilka o batalionach

Obraz
Walka rozpocznie się za 3...2...1...

Ilekroć jestem w Dolinie Słudwi, zawsze trafiam do trochę innego miejsca. I zawsze, nieodmiennie jestem zadziwiona bogactwem przyrody, której można tu niemalże dotknąć. Wśród domów i asfaltowych dróg powstał tam bowiem mały wielki raj, gdzie setki ptaków znajdują wspaniałe miejsce do rozrodu bądź do postoju w czasie wędrówki...






Na początku maja Słudwia zadziwiła pięknym przeglądem kaczek: były krzyżówki (Anas platyrchynchos), czernice (Aythya fuligula), rożeńce (Anas acuta), płaskonosy (Anas clypeata), cyranki (Anas querquedula), cyraneczki (Anas crecca)... Nad Doliną latały także żurawie (Grus grus), głos bąka (Botaurus stellaris) dał się słyszeć z oddali. Dojrzałam kilka gatunków siewek, czajki (Vanellus vanellus) krzyczały donośnie... Ale ja przyjechałam tu dla czegoś innego - dla setek batalionów (Calidris pugnax).






Do pełnego szczęścia brakowało tylko jednego - światła. Niestety, przez większość czasu mojej wyprawy słońce skrywało się za chm…