sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie roku...

Już za kilka godzin będziemy witać Nowy, 2017 Rok. To czas podsumowań i nowych postanowień. Czas, w którym styka się ze sobą przeszłość i przyszłość.

Rok 2016 był rokiem, który przynosił zarówno radości, jak i smutki. Zresztą, jest tak chyba zawsze.... Na światowej arenie byliśmy świadkami wielu ważnych wydarzeń - zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Gdyby jednak ktoś zapytał mnie, jaki ten rok był dla mnie osobiście, odpowiedziałabym, że dobry. Dobry rok.

Bo między innymi właśnie teraz nastąpił przełom w mojej ptasiarskiej pasji. Gatunki, które kiedyś ledwie kojarzyłam z wyglądu, dziś są dla mnie jak dobrzy przyjaciele. Co prawda, większości jeszcze na oczy nie widziałam, ale z tym są związane moje noworoczne postanowienia :). 

W tym roku założyłam tego bloga. 

No dobrze, ale przedstawiam moją roczną listę. Liczba gatunków, jak liczba (ode mnie nie można wiele wymagać ;) ), ale osobiście dumna z niej jestem, bo przedstawia wszystkie moje sukcesy, choćby małe. 

Instrukcja (tak pogmatwana, że się pogubicie):
Pogrubiona czcionka - życiówka
Podpunkt z "gwiazdką" * - gatunek tylko zasłyszany
Nawiasy - oczywiście nazwy łacińskie



  1.  Batalion (Calidris pugnax)
  2.  Bażant (Phasianus colchicus)
  3.  Bączek (Ixobrychus minutus)
  4.  Biegus krzywodzioby (Calidris ferruginea)
  5.  Biegus zmienny (Calidris alpina)
  6.  Bielaczek (Mergellus albellus)
  7.  Bielik (Haliaeetus albicilla)
  8.  Błotniak stawowy (Circus aeruginosus)
  9.  Bocian biały (Ciconia ciconia)
  10.  Bocian czarny (Ciconia nigra)
  11.  Bogatka (Parus major)
  12.  Brzegówka (Riparia riparia)
  13.  Cierniówka (Sylvia communis)
  14.  Cyraneczka (Anas crecca)
  15.  Czajka (Vanellus vanellus)
  16.  Czapla biała (Ardea alba)
  17.  Czapla siwa (Ardea cinerea)
  18.  Czarnogłówka (Poecile montanus)
  19.  Czeczotka (Acanthis flammea)
  20.  Czernica (Aythya fuligula)
  21.  Czubatka (Lophophanes cristatus)
  22.  Czyż (Spinus spinus)
  23.  Derkacz* (Crex crex)
  24.  Dudek (Upupa epops)
  25.  Dymówka (Hirundo rustica)
  26.  Dzięcioł czarny (Dryocopus martius)
  27.  Dzięcioł duży (Dendrocopos major)
  28.  Dzięcioł zielony (Picus virdis)
  29.  Dziwonia (Erythrina erythrina)
  30.  Dzwoniec (Chloris chloris)
  31.  Gawron (Corvus frugilegus)
  32. .Gągoł (Bucephla clangula)
  33.  Gąsiorek (Lanius collurio)
  34.  Gęgawa (Anser anser)
  35. .Gęś białoczelna (Anser albifrons)
  36.  Gil (Pyrrhula pyrrhula)
  37.  Głowienka (Aythya ferina)
  38.  Gołąb miejski (Columba livia f. urbana)
  39.  Grubodziób (Coccothraustes coccothraustes)
  40.  Grzywacz (Columba palumbus)
  41.  Jer (Fringilla montifringilla)
  42.  Kapturka (Sylvia atricapilla)
  43.  Kawka (Corvus monedula)
  44.  Kląskawka (Saxicola rubicola)
  45.  Kopciuszek (Phoenicurus ochruros)
  46.  Kormoran (Phalacrocorax carbo)
  47.  Kos (Turdus merula)
  48.  Kowalik (Sitta europaea)
  49.  Krogulec (Accipiter nisus)
  50.  Kruk (Corvus corax)
  51.  Krwawodziób (Tringa totanus)
  52.  Krzyżodziób świerkowy (Loxia curvirostra)
  53.  Krzyżówka (Anas platyrhynchos)
  54.  Kszyk (Gallinago gallinago)
  55.  Kukułka (Cuculus canorus)
  56.  Kulczyk (Serinus serinus)
  57.  Kwiczoł (Turdus pilaris)
  58.  Lelek* (Caprimulgus europaeus)
  59.  Lerka (Lullula arborea)
  60.  Łabędź czarnodzioby (Cygnus columbianus)
  61.  Łabędź niemy (Cygnus olor)
  62.  Łęczak (Tringa glareola)
  63.  Łozówka (Acrocephalus palustris)
  64.  Łyska (Fulica atra)
  65.  Mandarynka (Aix galericulata)
  66.  Markaczka (Melanitta nigra)
  67.  Mazurek (Passer montanus)
  68.  Mewa białogłowa (Larus cachinnans)
  69.  Mewa siodłata (Larus marinus)
  70.  Mewa siwa (Larus canus)
  71.  Mewa srebrzysta (Larus argentatus)
  72.  Modraszka (Cyanistes carelueus)
  73.  Mysikrólik (Regulus regulus)
  74.  Nur czarnoszyi (Gavia arctica)
  75.  Nurogęś (Mergus merganser)
  76.  Ogorzałka (Aythya marila)
  77.  Oknówka (Delichon urbicum)
  78.  Orzechówka (Nucifraga caryocatactes)
  79.  Ostrygojad (Haematopus ostralegus)
  80.  Paszkot (Turdus viscivorus)
  81.  Pełzacz leśny (Certhia familiaris)
  82.  Perkoz dwuczuby (Podiceps cristatus)
  83.  Perkoz rdzawoszyi (Podiceps grisegena)
  84.  Perkoz rogaty (Podiceps auritus)
  85.  Perkozek (Tachybaptus ruficollis)
  86.  Piecuszek (Phylloscopus collybita)
  87.  Piegża (Sylvia curruca)
  88.  Pierwiosnek* (Phylloscopus trochilus)
  89.  Pleszka (Phoenicurus phoenicurus)
  90.  Pliszka górska (Motacilla cinerea)
  91.  Pliszka siwa (Motacilla alba)
  92.  Pliszka żółta (Motacilla flava)
  93.  Pluszcz (Cinclus cinclus)
  94. .Płaskonos (Anas clypeata)
  95. .Płochacz halny (Prunella collaris)
  96. .Potrzeszcz (Emberiza calandra)
  97.  Potrzos (Emberiza schoeniculus)
  98.  Pójdźka (Athene noctua)
  99.  Pustułka (Falco tinnunculus)
  100.  Rokitniczka (Acrocephalus schoenobaenus)
  101.  Rudzik (Erithacus rubecula)
  102.  Rybitwa białoczelna (Sternula albifrons)
  103.  Rybitwa białowąsa (Chlidonias hybrida)
  104.  Rybitwa czarna (Chlidonias niger)
  105.  Rybitwa rzeczna (Sterna hirundo)
  106.  Sierpówka (Streptopelia decaocto)
  107.  Sieweczka obrożna (Charadrius hiaticula)
  108.  Sikora uboga (Poecile palustris)
  109.  Skowronek (Alauda arvensis)
  110. .Słowik szary (luscinia luscinia)
  111.  Sosnówka (Periparus ater)
  112.  Sójka (Garrulus glandarius)
  113.  Sroka (Pica pica)
  114.  Srokosz (Lanius excubitor)
  115.  Strzyżyk (Troglytes troglytes) 
  116.  Szczygieł (Carduelis carduelis)
  117.  Szpak (Sturnus vulgaris)
  118.  Śmieszka (Choichrocephalus ridibundus)
  119. .Śpiewak (Turdus pchilomelos)
  120.  Świergotek polny* (Anthus campestris)
  121.  Świstun (Anas penelope)
  122.  Świstunka leśna (Phylloscopus sibilatrix)
  123.  Trzciniak (Acrocephalus arundicaneus)
  124.  Trzcinniczek (Acrocephalus scirpaceus)
  125.  Trznadel (Emberiza citrinella)
  126.  Wąsatka (Panurus biarmicus)
  127.  Wodnik* (Rallus aquaticus)
  128.  Wrona siwa (Corvus cornix)
  129.  Wróbel (Passer domesticus)
  130.  Zausznik (Podiceps nigricollis)
  131.  Zięba (Fringilla coelebs)
  132.  Zimorodek (Alcedo atthis)
  133.  Żuraw (Grus grus)
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Szczęśliwego Nowego Roku! Zdrowia, radości, spokoju. Braku smutków, a jeśli już musiałyby się zdarzyć, to tylko podkreślając dobre zdarzenia. Wytrwania w swoich pasjach i możliwości robienia tego, czego się kocha. A także niezachwianej wiary w to, że marzenia się spełniają - trzeba im tylko pomóc. 

°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°


Pozdrawiam!

czwartek, 29 grudnia 2016

Łuszczakowanie!

Uwielbiam łuszczaki Fringillidae. To ptaki o miłym głosie, ładnym wyglądzie, żyjące w pięknych okolicach, inteligentne i towarzyskie. Zawsze czekam, aż z nadejściem jesieni zaczną łączyć się w stada i pojawiać się w miejscach, gdzie dotychczas ich nie było. Bo łuszczaki to sens i esencja zimy!

Jakże więc się ucieszyłam, gdy w mojej okolicy udało mi się znaleźć miejsce, gdzie przebywają zimujące stada łuszczaków. Wczoraj i dzisiaj byłam tam, obserwując i fotografując te ptaki. Co prawda, najwięcej mam jednak fot trznadli Emberiza citrinella, ale gatunki samych łuszczaków też udało się uchwycić. Troszkę tylko smutno, że jerów Fringilla montifringilla kompletnie nie stwierdziłam, a szczygły Carduelis carduelis, jeśli nawet były, nie chciały się pokazać


Na początku powitał nas gil Pyrrhula pyrrhula. Niestety nie chciał zbytnio współpracować, więc to jego najlepsza fotka. 

Potem zauważyłam stadko saren. Fotki wyszły, jak wyszły. bo było naprawdę mocno pod słońce.

Sesja spokojnego trznadla Emberiza citrinella...


Kiedy tak patrzę na tego eleganta, to już wiem, jak powstała jedna z ras kanarków Serinus canaria - lizard. Przynajmniej ja widzę podobieństwo.

Polne stado. A w stadzie mazurki Passer montanus i makolągwy Linaria cannabina.

Również makolągwa Linaria cannabina.

Mazurek Passer montanus i trznadel Emberiza citrinella.

Dwa mazurki Passer montanus.

Dzwoniec Chloris chloris.

Jak wyżej.

Koolejny trznadel Emberiza citrinella.

Przycupnął niczym pełzacz Certhia sp.

Minę to on ma zabójczą!

Trzej przyjaciele z boiska.

A na koniec... Czeczotka - czyszczotka  Acanthis flammea.

Ucieszyłam się ze spotkania, brakowało mi tego ptaszka w okolicy.

I po czeczotce Acanthis flammea wróciliśmy do domu.

Pozdrawiam!

sobota, 24 grudnia 2016

Idą Święta

Powoli kończy się nam rok 2016. Powoli zaczyna się kalendarzowa zima. Ale przed nami jeszcze jedne z najpiękniejszych dni w roku - dni Bożego Narodzenia.

Z tej okazji pragnę złożyć wszystkim moim Czytelnikom serdeczne życzenia: Wesołych Świąt! Wesołych, oraz spędzonych w rodzinnym gronie, w zdrowiu, pokoju i szczęściu. Tego, by chwile spędzone przy przystrojonej choince stały się niezapomniane - i zawsze można było do nich wrócić w marzeniach. 

A oprócz tego życzę, byście nie zatracili prawdziwego znaczenia Świąt! Bo one naprawdę nie są "magiczne", nie polegają na bieganiu po sklepach i oglądaniu reklam z kiczowatymi Mikołajami (warto przy tej okazji sprawdzić, kim naprawdę był Święty Mikołaj) w roli głównej. Ani nawet na tym, że bezrefleksyjnie zaśpiewacie kolędę...

Bo to powinien być czas miłości i przebaczenia, w którym wspominamy narodziny Jezusa, naszego Zbawiciela! To jest istotą i to powinno być najważniejsze!

A przy wigilijnym stole, może przyda się kolęda:


°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°

W dzień Bożego Narodzenia
radość wszelkiego stworzenia
Ptaszki do szopy zlatują
Jezusowi przyśpiewują

Słowik zaczyna dyszkantem

szczygieł mu dobiera altem
Szpak tenorem krzyknie czasem
a gołąbek gruchnie basem

Wróbel, ptaszek - nieboraczek

uziąbłszy śpiewa jak żaczek
Dziw dziw dziw dziw dziw prawdziwy
Bóg i człowiek wraz prawdziwy

A mazurek ze swym synem

tak świergocze za kominem:
Cierp cierp cierp cierp, miły Panie
póki ten mróz nie ustanie

A żurawie w swoje nosy

wykrzykują pod niebiosy
Czajka w górę podlatuje
chwałę Bogu wyśpiewuje

Sroka, wlazłszy na jedlinę

odarła sobie łysinę
I, choć gołe świeci czoło
Dzieciątku nuci wesoło

Kur na grzędzie krzyczy wszędzie:

wstańcie, ludzie, bo dzień będzie
Do Betlejem pospieszajcie
Boga w ciele przywitajcie!

°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°






Pozdrawiam!

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Goniąc grubodzioby

Zimno teraz. Czuć, że jesień się skończyła i wkracza już nowa pora roku. Przynajmniej było czuć w ostatnią niedzielę - mróz szczypał niemiłosiernie, a ziemia była oblodzona do granic możliwości.

Jako, że jednak takie warunki ptasiarzy nie odstraszają, wybrałam się wtedy na wycieczkę ze STOP'em nad Wisłę - na Kępę Okrzewską mniej więcej. Pogoda była pochmurna, padało trochę śniegu. Tylko raz, na chwilę troszeczkę się rozpogodziło. 

Na początku powitała nas sikora uboga. Fajnie - teraz już wiem, że mam zaliczone wszystkie gatunki polskich sikor (lazurowej nie liczę) bez najmniejszych wątpliwości. Przy okazji nauczyłam się rozpoznawać głos naszej szarytki (wiem, że nazwa nieprawidłowa, ale czy o ptakach zawsze trzeba mówić poprawnie naukowo? ;) ). 

Dalej? Głównie przechodziliśmy przez powalone drzewa, przeciskaliśmy się miedzy kłującymi gałęziami krzewów i uważaliśmy, by nie wywrócić się na pokrytej lodem ścieżce.

Wtedy po raz pierwszy przewodnik wykrył grubodzioby. Zależało mi na tym, by te ptaki zobaczyć, bo w mojej okolicy raczej ich nie uświadczę. Nie chciały się jednak pokazać. Podobnie zresztą było z raniuszkami. Nad nami przez całą wycieczkę przelatywały też kwiczoły, niestety nie było wśród nich wymarzonych droździków.

W końcu doszliśmy nad Wisłę. Zaskoczyła nas kompletnym brakiem bielika, ale ukazała krzyżówki, kormorany i nurogęsi. Za chwilę zobaczyłam też przez lornetkę jakiegoś innego, lecącego ptaka. Zaraz usłyszałam głos przewodnika - samica bielaczka! Moje pierwsze spotkanie z tym gatunkiem. Oprócz tego zerwał się z piękny zimorodek - później, gdy już wracaliśmy, także go wypatrzyliśmy.

Następnie szukaliśmy jastrzębia w jego rewirze. Ptak nie siedział jednak na swoim stanowisku, za to było sporo sikor, kowalik, a także pełzacze leśne, które podchodziły bliżej nas, wabione odtwarzanym głosem. Dalej, nad wodą, dostrzegliśmy oprócz wcześniej zobaczonych ptaków wodnych także mewy srebrzyste i białogłowe. 

Wycieczka skończyła się niepostrzeżenie. Można było albo od razu wracać do cywilizacji ;), albo pójść z powrotem tą samą trasą, jaką szliśmy. Jak nietrudno się domyślić, wybrałam drugą opcję. Opłaciło się - w pewnym momencie udało mi się dostrzec ładnie siedzącego na drzewie grubodzioba. Tak oto do mojej listy doleciał nowy gatunek.  

Mam zamiar wybrać się jeszcze w tamto miejsce - choćby nawet niedługo. Droździki same się przecież nie zobaczą ;).

Pozdrawiam!



czwartek, 15 grudnia 2016

Lerki czar - czyli grudniowe wspominki

Każdego czasem nachodzi ochota, żeby powspominać. Zimą najczęściej wspominamy lato, dawne ciepło, słońce i zabawę. I mi dzisiaj udzielił się ten nastrój, ale o lecie nie napiszę. Post ten będzie natomiast o małych, szarych ptaszkach, które (w przenośni, oczywiście) nazywam swoimi przyjaciółkami - o lerkach. 

Związana z nimi jestem mocno. I najbardziej wyraźnie to czuję właśnie teraz, gdy ich nie ma. Ale to chyba musiało przyjść naturalnie - tak się złożyło, że lerki wybrały na swoje środowisko taką okolicę, w jakiej aktualnie bytuję i w najbliższej przyszłości bytować będę. Razem żyjemy więc wśród sosnowych lasów, piaszczystych gleb i niskich roślinek. One tu mieszkają, bo tak im odpowiada, ja natomiast, bo tak mi w życiu przypadło. Ale możemy się zrozumieć - a przynajmniej ja mogę zrozumieć je. 

No dobrze, ale może czas przedstawić bliżej lerkę tym, którzy lerki ewentualnie nie znają. Bo jestem pewna, że warto taką znajomość zawrzeć i o lerkach później opowiadać innym. To zbyt mało doceniane ptaki! Słowikami się zachwyca każdy, bo śpiewają cudnie, ale lerki też mają jeden z najpiękniejszych głosików w skrzydlatym świecie. Proszę więc państwa, oto lerka!

Lerki należą do rodziny skowronków i faktycznie są podobne do jej najbardziej znanego przedstawiciela, czyli skowronka (polnego). Nie spotkacie ich jednak na rolniczych polach! One wolą ubogie, suche łąki, nasłonecznione leśne polany, skraje sosnowych borów, stepy, obszary pokryte piaskiem i żwirem. Są też naprawdę smukłe i malutkie. Dlatego rzadko rzucają się w oczy - to z czego są znane, to pieśń.

Dawniej lerkę nazywano skowronkiem borowym. Pięknie, prawda? Jej jeszcze starsze nazwy często odzwierciedlają piękno śpiewu i są naprawdę cudowne. Skowronek firle, skowronek firlej, filuszka, suliszka, wygonka, skowronek leśniaczek, dzierlatka ledwuchna... Może lepiej zamiast aktualnego miana - lerka - nadać temu delikatnemu ptaszkowi któreś z tych melodyjnych "imionek"? Byłoby ładniej. 

Lerki lubią się poruszać pieszo, po miękkim piasku. Łowią tam owady i inne małe stworzonka. Ich gniazdo do płytki dołek w ziemi. Oboje rodzice zajmują się młodymi. Na zimę lerki odlatują nad Morze Śródziemne. Na szczęście wracają wcześnie - już w marcu. 

A gdy wracają, zaczyna się prawdziwy spektakl przyrody... Samce lerek są terytorialne, a swą obecność wyrażają śpiewem w locie tokowym, lub ewentualnie na drzewie. Najchętniej koncertują z rana lub wieczorem, ale robią to również w dzień i w nocy. 

Ten śpiew... Jest niesamowity, taki kojący, uspokajający. Idealnie wpasowuje się w atmosferę letniego wieczoru. To z tego powodu dawniej lerki trzymano w klatkach (a nawet teraz się tak robi). Szczerze mówiąc, trudno się dziwić. 

W tym roku mocno cieszyłam się z przybycia lerek wiosną. I naprawdę się odwdzięczyły. Był okres - i długo trwał! kiedy samce śpiewały ciągle, przez cały dzień. I wcale teraz nie przesadzam, to nawet nie poetycka metafora. Po prostu tak było - a obserwowanie lotów tokowych, chodząc po piachach na skraju lasu to coś naprawdę wspaniałego. 

I dlatego po zimie nie jedźcie na wieś słuchać skowronków polnych! Ich szybki trel jest świetny, ale pieśń lerki jest jednak o wiele bardziej delikatna, poważna i piękna. Szukajcie lerek! Szukajcie suchych stepów, sosen i nieużytków. Szukajcie wieczorową porą. Ja się zachwyciłam i Wam życzę tego samego. 

Pozdrawiam!