O mnie

Cześć! Jestem Patrycja i mieszkam w województwie mazowieckim.



Przed kilku laty miałam okazję wstąpienia do pewnego klubu. Klubu szczęśliwców, niezrozumianych we współczesnym świecie. Tych ludzi, którzy po wyjściu z domu, zamiast do miasta kierują się do lasu albo nad staw. Tych ludzi, którzy posługują się swoim specjalnym językiem, używając pojęć takich jak "Płatkonóg" "Uhla" czy "Lodówka" - nad morzem na przykład, kiedy leżą w mokrym piachu, co jakiś czas wykrzykują jeden z tych zwrotów. Zabawne, nie?

A żeby jeszcze tego było mało, w tym samym czasie zapewniłam sobie pracę wśród gromady okrytych piórami "dzieciaków", jakie przygarnęłam wspaniałomyślnie (lub bezmyślnie) pod swój dach. Do dziś te arystokratyczne stworzenia nie zwracają najmniejszej uwagi na trud, jaki wkładam w opiekę nad nimi i codzienne sprzątanie pokoju. Co ciekawe, mimo tego ciągle opiewam ich inteligencję, piękno i ciekawość świata. 

I tak rozpoczęła się moja wielka przygoda.

°°°

Birdwatching (a po naszemu ptasiarstwo) to pasja, którą realizuję już od ponad dwóch lat. Obserwowanie ptaków i cotygodniowe wyjazdy do miejsc bogatych w awifaunę stały się już dla mnie normą. Tam mogę podziwiać wiele dzikich ptaków w naturalnym środowisku i dokumentować je na fotografiach, co zawsze dostarcza niezapomnianych przeżyć. Jednak największe emocje wiążą się oczywiście z "zaliczaniem" nowych gatunków. Dlatego większość ptasiarzy, w tym ja, prowadzi swoje roczne i życiowe listy zawierające spis gatunków, jakie udało się im zaobserwować. To jednak tylko "wisienka na torcie", ukoronowanie całej radości, jaką daje podglądanie ptaków i ich zachowań. 

Robić to można jednak także w inny sposób. Mianowicie trzymając ptaki w domu i opiekując się nimi. U mnie zaczęło się to od dwóch papużek falistych Melopsittacus undulatus. Ale, jeśli ktoś pokocha te zwierzęta, rzadko kiedy kończy się na parce. Bo hodowla ptaków to nawet nie "hobby", tylko raczej możliwość obcowania po przyjacielsku z tymi pięknymi stworzeniami. 

Obecnie posiadam 3 papużki faliste Melopsittacus undulatus, 3 zeberki Taeniopygia gutatta i 3 kanarki Serinus canaria. To one nauczyły mnie takich rzeczy, jakich nie znajdzie się w atlasach czy podręcznikach. To tylko z obserwacji moich pupili wiem, jakie są wrażliwe, towarzyskie, aktywne i inteligentne. Każdy dzień z nimi jest nową przygodą i dostarcza zupełnie nowych doświadczeń.

°°°

Lubię rozmawiać o ptakach, dzielić się wiedzą i dowiadywać się czegoś nowego (problem w tym, że nikt ze znajomych już mnie słuchać nie chce). To dlatego właśnie postanowiłam stworzyć tego bloga. Bloga, który byłby moim osobistym pamiętnikiem, ale zawierał także różnorodne artykuły, porady i ciekawostki - aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. O ptakach dla ludzi - taki jest mój cel.

°°° 

Nie jestem nieomylna i nie jestem idealna. Jeśli masz jakiekolwiek pomysły, uwagi lub spostrzeżenia - nie zwlekaj i napisz o tym w komentarzu. Pomóż mi sprawić, by ten blog był jeszcze lepszy.

A tymczasem - rozgość się i zapraszam do czytania!

10 komentarzy:

  1. Nie wiemdlaczego nie chce mi się otworzyć ostatni post.
    Chciałam Ci polecić blog z Wenezueli Miłośniczko Ptaków. Sa tam piękne zdjęcia egzotycznych skrzydlatych.
    http://miscaminos-meinewege.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) A ostatni post jie chce się otworzyć, bo opublikowałam go tylko przez przypadek :(.

      Usuń
  2. Sądziłam, że coś złego stało się na twoim blogu.
    Teraz już wiem wiem, że ten post opublikowałaś przez przypadek.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ten blog trafiłam poprzez twoje konto Google, po tym jak odwiedziła świat mojego bloga i napisałaś komentarz. Przyznam, że bardzo mnie zainteresowałaś postami, napewno będę tu zaglądać! Po pierwszych kilku zdaniach tekstu o kanarkach przypomniałam sobie, jak rodzice opowiadali mi i ich kanarku, siadał na książce kiedy mama czytała a kiedy przewraca ładne strony, on przeskakiwał. Bardzo chciałabym mieć ptaki, lecz niestety pies i dwa koty to wykluczają. Poza tym nie miałabym serca trzymać ich w klatce, a wypuszczanie po małym pokoju też nie byłoby wystarczające. Może kiedyś mi się uda!
    Pozdrawiam!
    Czekolada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to bardzo się cieszę, że trafiłaś tutaj i zamierzasz zostać :). Myślę, że jeśli chcesz mieć ptaki, to na pewno w końcu uda Ci się rozpocząć hodowlę. Przecież marzenia się spełnia ;). Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. *odwiedziłaś
    ** przewracała
    Ach ta autokorekta, dodała mi słówka -,-

    OdpowiedzUsuń
  5. Pati, a powiedz, bo serio nie wiem, dlaczego ptakom hodowlanym zakłada się obrączki? Przecież nie dość, że nie są u siebie, to jeszcze w niewoli? (upsss - sorki) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej obrączce zawsze można rozpoznać konkretnego osobnika, poza tym jest to też "wizytówka" ptaka. Bo w przypadku hodowli zrzeszonych w jakimś związku zawsze zawiera rok urodzenia zwierzęcia i sygnum hodowcy. Pozdrawiam! :)

      Usuń

Daj o sobie znać! Twoje komentarze - zawsze na nie odpowiadam - bądź zaznaczenie aktywności na moim blogu w inny sposób zawsze będą mile widziane. Staram się odwiedzić wszystkich moich czytelników, a na większości ich blogów pozostaję na dłużej. Nie lubię jednak reklam na siłę - komentuj, jeśli faktycznie podoba Ci się to, co piszę.

Miłego dnia!