Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Nie było, nie wyszło

Bo zwykle tak jest, że wracam z weekendowego ptaszenia pełna pozytywnej energii. Tyle nowych, ciekawych gatunków się widziało! Tyle wrażeń, przeżyć, śpiewów, pogody, Słońca, powietrza! Wystarczy z nawiązką na kolejny szary tydzień, spędzony wśród murów szkolnych i obowiązków.

Ostatnio byłam na dwóch ptasich wycieczkach. O jednej piszę z dużym opóźnieniem, gdyż odbyła się dwa tygodnie temu, druga natomiast wczoraj rano. No i cóż - nie mogę powiedzieć, że zakończyły się kompletną klapą. Ale nie wyszły tak, jak sobie tego życzyłam.

14 dni temu jeszcze leżał śnieg, pamiętacie? Właśnie wtedy wybrałam się na obserwacyjną wyprawę na Stawy Walewickie. Jechałam tam pełna dobrych myśli, czytając najnowsze doniesienia o widzianych w tym miejscu ptakach. Trzy gatunki gęsi, trzy gatunki łabędzi, kilka gatunków siewek, bielaczek i gęsiówka egipska! Miałam nadzieję na choć kilka ptaszków z tego bardzo fajnego bilansu.

Na miejscu? Brak gęsi (jedynie przelatujące na niebie, dla mnie nie do oznaczenia). B…

Perkoz rogaty i nur jak na dłoni - czyli Zalew Zegrzyński!

Staję na porośniętym zielenią wale oddzielającym ląd od brzegu Zalewu Zegrzyńskiego i głęboko wciągam powietrze. Jak to dobrze być w końcu na ptasiej wycieczce po miesiącu (!) przerwy. Za chwilę zapewne ukażą się ptaki. Liczę na ciekawe gatunki.


Dzisiejsza wycieczka nad Zalew Zegrzyński, konkretnie w okolice Białobrzegów, była organizowana przez Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków. Ze STOP'em na podobne wyprawy obserwacyjne można chodzić co dwa tygodnie - w różne miejsca. Polecam serdecznie! :)
Muszę też niestety oznajmić, że ten post będzie bez zdjęć. Popsuł mi się aparat - żałuję, bo mogłabym mieć świetne fotki...
Na samym początku naszego ptaszenia Zalew nie wyglądał zbyt ciekawie. Kręciły się po nim łodzie, przy samej plaży tylko przebywały krzyżówki i nurogęś. Latały śmieszki i mewy siwe.
Zaraz jednak w oddali, na wodzie można było dostrzec stadko kaczek. Były to gągoły, jednak pomiędzy nimi pływały także markaczki i ogorzałka. Patrzyłam na nie przez lunetę. Mimo że wyglądały ty…