Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2017

Jak to się zaczęło - moja historia z ptakami i przyrodą

Obraz
Mam wielką ochotę, żeby znów coś do Was napisać. Wprawdzie przerwa, jaka minęła od ostatniego postu jest krótka (porównując do wcześniejszej częstotliwości mojego blogowania), ale to przecież nic nie szkodzi. Po tak długiej nieobecności właściwie wypadałoby nadrobić zaległości. A mam w końcu o czym pisać. Wokół pełno ptaków, w archiwum pełno zdjęć, w Stadzie pełno historii. Naprawdę, nie mogę się nudzić!
Ot, chociażby te zdjęcia, jakie postaram się wpleść w dzisiejszy post. Pochodzą ze Złakowa Kościelnego - ostatnimi czasy jestem tam bardzo często! Mimo to, ziemia łowicka jeszcze mi nie spowszedniała, wręcz przeciwnie. Co prawda, mniej jest tam teraz ciekawie niż wcześniej na wiosnę - ale taka pora roku, nie ma się co dziwić. Zresztą "mniej ciekawie" w kontekście Złakowa nadal oznacza dużo ptaków. A oprócz tego niepowtarzalny klimat tradycyjnej wsi, mnogość wspaniałych krajobrazów i organizmów zasiedlających ten teren...
Zanim jednak przejdę do właściwej części postu, jeszcz…

Wróciłam

Obraz
Sierpówka (Streptopelia decaocto).

Oj, zaniedbałam ostatnio tego bloga, zaniedbałam. Brak było trochę czasu (kilka tygodni przed zakończeniem roku szkolnego zawsze jest ciężko), ale brak było i chęci. Nie ma się chyba jednak nad czym rozwodzić - wróciłam i postaram się rozpoczynać kolejne dni już pamiętając o blogowym rytmie.
Połowa czerwca niedługo, wakacje za pasem, a mnie coraz bardziej dobija ten fakt. No bo ile mieliśmy wiosny w tym roku, ile? Nawet teraz ciągle zdarza się pochmurna pogoda, a tego, co się działo w kwietniu i maju, nie muszę chyba wspominać. Niewiele skorzystałam z wiosennych dni, a przecież ta pora roku mija szczególnie szybko. Może dlatego, że w ptasim świecie panuje wtedy ożywiony ruch - wszystkie gatunki ścigają się, by jak najszybciej powrócić z migracji, zająć odpowiednie terytorium i wyprowadzić pisklęta. Z każdym tygodniem widać więc nowe zmiany.
Lato natomiast to okres wyciszenia. W przyrodzie czas jakby zwalnia. Zaczyna znów biec szybciej dopiero w okres…