Czysto fotograficznie

Tak mnie, jak i moim ptakom brak ostatnio motywacji do czegokolwiek . Z początku zwalałam to na złą pogodę, ciągnącą się tygodniami. Ale teraz pogoda jest bardzo dobra, a ja i tak leżę w łóżku z książką (bynajmniej nie ptasią) i przeraża mnie perspektywa jutrzejszego rozpoczęcia tygodnia. Szał znoszenia jajek u zeberek (Taeniopygia gutatta) i kanarków (Serinus canaria), o którym pisałam TUTAJ , udało się na szczęście wyeliminować z powodzeniem. Nadal jednak myśli moich pupili skłaniają się głównie ku rozmnażaniu. Te pierwsze intensywnie tokują, te drugie próbują zbudować gniazdo na szafie. I, jak to przy tworzeniu mieszkania, kłócą się niemożebnie. Między innymi dlatego, że Ptaszyna uważa najwyraźniej, iż osobnik płci męskiej będzie tylko przeszkadzał jej w tym zadaniu. Nie pozwala więc Arlekinowi zbliżyć się do swojej budowli, skrzętnie ukrywanej przed światem. Papug to nie obchodzi. Żyją ostatnio w rytmie bardzo leniwym, kompletnie ignorując wszelkie próby urozmaicenia im cz...