Łuszczakowanie!

Uwielbiam łuszczaki Fringillidae. To ptaki o miłym głosie, ładnym wyglądzie, żyjące w pięknych okolicach, inteligentne i towarzyskie. Zawsze czekam, aż z nadejściem jesieni zaczną łączyć się w stada i pojawiać się w miejscach, gdzie dotychczas ich nie było. Bo łuszczaki to sens i esencja zimy!

Jakże więc się ucieszyłam, gdy w mojej okolicy udało mi się znaleźć miejsce, gdzie przebywają zimujące stada łuszczaków. Wczoraj i dzisiaj byłam tam, obserwując i fotografując te ptaki. Co prawda, najwięcej mam jednak fot trznadli Emberiza citrinella, ale gatunki samych łuszczaków też udało się uchwycić. Troszkę tylko smutno, że jerów Fringilla montifringilla kompletnie nie stwierdziłam, a szczygły Carduelis carduelis, jeśli nawet były, nie chciały się pokazać


Na początku powitał nas gil Pyrrhula pyrrhula. Niestety nie chciał zbytnio współpracować, więc to jego najlepsza fotka. 

Potem zauważyłam stadko saren. Fotki wyszły, jak wyszły. bo było naprawdę mocno pod słońce.

Sesja spokojnego trznadla Emberiza citrinella...


Kiedy tak patrzę na tego eleganta, to już wiem, jak powstała jedna z ras kanarków Serinus canaria - lizard. Przynajmniej ja widzę podobieństwo.

Polne stado. A w stadzie mazurki Passer montanus i makolągwy Linaria cannabina.

Również makolągwa Linaria cannabina.

Mazurek Passer montanus i trznadel Emberiza citrinella.

Dwa mazurki Passer montanus.

Dzwoniec Chloris chloris.

Jak wyżej.

Koolejny trznadel Emberiza citrinella.

Przycupnął niczym pełzacz Certhia sp.

Minę to on ma zabójczą!

Trzej przyjaciele z boiska.

A na koniec... Czeczotka - czyszczotka  Acanthis flammea.

Ucieszyłam się ze spotkania, brakowało mi tego ptaszka w okolicy.

I po czeczotce Acanthis flammea wróciliśmy do domu.

Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Na pierwszej fotce to gil? Jestem zakochana w trznadlach od pierwszego spotkania z nimi. Były i żyły niedaleko mnie ale niestety już dawno ich nie widziałam, chyba wycinka roślin w pobliżu przyczyniła się do tego , a szkoda. Takie piękne... Dla mnie twoje zdjęcia nawet te nieudane są piekne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! :) Na pierwszym zdjęciu dokładniej samica gila. A Twoich trznadli szkoda, bo ptaki naprawdę mogą żyć w pobliżu człowieka, jeśli tylko trochę krzewów im się zostawi...

      Usuń
  2. Też bardzo lubię łuszczaki :D Trznadle zawsze pięknie pozują do zdjęć, mają piękne kolory i śpiew. Ale na ten ostatni jeszcze trochę trzeba poczekać...
    Super, gratuluję czeczotek, nigdy ich nie spotkałam. Gili też dawno nie udało mi się zaobserwować... Ekstra fotki :)
    Pozdrawiam, Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, szczególnie, że mówi mi to osoba, której zdjęcia podziwiałam od zawsze... :) Też już chyba chce mi się wiosny i ptasich śpiewów, chociaż z drugiej strony są gatunki ptaków, które najlepiej obserwować w zimie. No ale wiosennego klimatu nic nie zastąpi. Również Szczęśliwego Nowego Roku! :)

      Usuń
  3. Świetna obserwacja makolągwy i czeczotki. Do mnie zimą nie przylatują, ale może trzeba się rozejrzeć po polach. Dziękuję za inspirację i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Po okolicy zawsze warto chodzić, a nuż się coś ciekawego trafi ;).

      Usuń
  4. Wow! Czeczotki na zdjęciu! Ja nigdy nie spotkałam czeczotki, a jesli nawet to nie wiedziałabym, że to czeczotka:) Śliczne zdjęcia piekny spacer. Gratuluję ujęć.
    Szczęśliwego Nowego Roku życzę i spełnienia marzeń i zdróweczka i spokoju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tobie również życzę jak najszczęśliwszego Nowego Roku :). A jeśli mi się udało zaobserwować czeczotki, może Tobie też się uda :).

      Usuń
  5. Cóż wart podziw ignorantki, która nazwy ptaków słyszała, ale gdyby zobaczyła i tak by nie poznała. Na dzisiejszym spacerze widziałam jakieś maleństwo w gałęziach drzew, ale już było zbyt ciemno, a ptaszek zbyt ruchliwy.
    Pomyślnych łowów w przyszłym roku i wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie mów tak ;). Ja przecież jakiś czas temu też mało jakie ptaki rozpoznawałam. Dziękuję i szczęśliwego Nowego Roku!

      Usuń
  6. Wspaniała kolekcja łuszczaków, też mam do nich słabość. A już nasze wróble to moja mała wielka miłość. Uwielbiam je obserwować w mieście przy różnych okazjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróble są niesamowite, bardzo zmyślne, sprytne, łatwo dostosowujące się do różnych warunków. W starych dobrych książkach czytałam, że najciekawszym i najwspanialszym ptakiem do trzymania w domu jest oswojony wróbel :).

      Usuń
  7. Hello Patricia. Happy New Year from England. I'm so pleased to see that you still have a good variety of Fringillidae in Poland. sadly, here in England many farland species are declining due to agricultural changes, Linnet and Yellowhammer especially. Please do not let that happen in Poland.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, it's true that many farland species are still popular in Poland. But I think this is changing for the worse... However, for example Corn Buntings are increasing its population in Poland.

      Usuń
  8. Oglądam z przyjemnością, a sarenki to moje ulubienice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię sarny, są wspaniałe. Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Gratuluję fantastycznych ptasich obserwacji !!
    Bardzo chciałabym sfotografować gila ale jakoś nie widuję ich w moim ogrodzie !!
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie! Szkoda, że nie masz u siebie gili, ale może jeszcze uda Ci się je spotkać w okolicy :).

      Usuń

Prześlij komentarz

Podoba Ci się mój blog? :) Daj mi o tym jakoś znać! Możesz dodać komentarz, zostać obserwatorem bloga bądź mojego profilu, zagłosować na post w Google+... To małe rzeczy, ale tylko one cieszą i motywują. Za wszystko zawsze się odwdzięczam, nie masz więc nic do stracenia ;).

Co jest na czasie