Posty

Kartki z pamiętnika... #2

Obraz
1. ***
Już połowa lata. Tego słodko - gorzkiego okresu, który się kocha i nienawidzi w tym samym momencie. Przynajmniej mam tak ja. Jeśli patrzę na lato z perspektywy ptasiarza, wydaje mi się najnudniejszą porą roku. Ciężko teraz prowadzić jakiekolwiek obserwacje. Drobne ptaki zamilkły, bo sezon lęgowy u wróblowych skończył się - w związku z tym nie mają za bardzo po co śpiewać, ewentualnie jedynie dla własnej rozrywki... Niektóre gatunki tak robią. Ale przyroda nie napełni się ich pojedynczymi głosami. Przyroda pozostanie cicha - do następnej wiosny.
Wróbel (Passer domesticus).
Latem interesujące robią się jedynie wszelakie bagna, rozlewiska, stawy, czy nawet oczyszczalnie ścieków. Zaczął się już bowiem przelot niektórych gatunków ptaków, na przykład kaczek i siewek. One zatrzymują się na żer i odpoczynek właśnie w takich środowiskach. Czasem na długo - jeśli znajdą dobre warunki, nie śpieszą się aż tak na zimowiska. Mimo wszystko, szczyt ich wędrówki będzie dopiero jesienią. Teraz w…

Brzeg życia

Obraz
***trochę inny wpis***
na zdjęciach - życie pod mikroskopem
Wszystko zaczyna się gdzieś na dolnej granicy ludzkiej możliwości poznania, w niewyobrażalnie małym świecie atomów - tych tajemniczych cegiełek budujących wszechświat. Są głównie pustą przestrzenią, ale to one tworzą wszystko, co materialne. To, co możemy zobaczyć i dotknąć.
Tworzą także nas.
I właśnie w takim świecie szukać należy brzegu życia, który oddziela ożywionych od tego, co nigdy się żywym nie stanie. Tajemnicze przejście pomiędzy materią martwą, a tą tworzącą organizmy. Tylko jak je odnaleźć? Nadal, po setkach lat badań, nie wiemy, jak powstało pierwsze życie. Bo nawet najmniejsza, najprostsza komórka jest w swej istocie ogromnie złożoną - czy taka mikroskopijna fabryka, skomplikowana co najmniej tak samo jak fabryki budowane przez ludzi, mogła pojawić się przypadkowo, sama z siebie? Niektórzy w to wierzą. Niektórzy widzą tutaj wpływ Boga. Należę do tych drugich.


W każdej sekundzie dzieje się tu mnóstwo rzeczy - trze…

Ostatni krzyk kszyka

Obraz
Kszyk (Gallinago gallinago) jest jednym z ptaków, których przeciętny człowiek nie zobaczy nigdy. Nie dlatego, aby należał on do jakiegoś szczególnie rzadkiego gatunku - w okresie przelotów nasz kraj przemierza wiele tych sympatycznych z wyglądu bekasów. Problem w tym, że zatrzymują się zawsze w miejscach, gdzie poważnym ludziom chodzić nie wypada. Bagna. Spuszczone stawy. Zalane łąki. Kto by się tam pchał tylko po to, by popatrzeć na małego kszyka? Ryzykując zabrudzenia, zadrapania i inne kleszcze? Kto? (Oprócz mnie i innych takich dziwnych).
Kszykom jednak nie przeszkadza fakt, że człowiek się nimi nie interesuje. Wręcz przeciwnie - te małe, płochliwe ptaki najbardziej na świecie potrzebują spokoju. A w rzeczywistości, w której żyją nie jest o to łatwo... Dla wielu drapieżników taki tłusty bekas jest pożądanym łupem. Dla wielu ptasiarzy także, choć ci go akurat nie zjedzą. Ale będą chodzić bo stawach czy łąkach i wypatrywać sylwetek kszyków na tle nieba, odlatujących w przerażeniu, w…

Rozmowa

Obraz
Rokitniczka (Acrocephalus schoenobaenus).

- Czy mogłabyś mi wyjaśnić, co najlepszego robiłaś w sobotę nad tymi swoimi stawami? - To, co robię całe życie - obserwowałam ptaki. Czy mogłabym w takim miejscu zajmować się czymś innym? - Nie pytam o ptaki! Chciałabym, abyś wytłumaczyła mi jedną rzecz - co ci przyszło do głowy żeby zachowywać się tam w tak głupi sposób? - Ależ nie zrobiłam niczego złego. Pojechałam nad stawy wieczorem, by zobaczyć, czy nie pojawiły się tam czasem jakieś ciekawe gatunki ptaków. Mimo pochmurnego nieba obserwacje prowadziło mi się bardzo przyjemnie. Stwierdziłam między innymi sieweczkę... - Ciekawe, niezwykle ciekawe. I czy to właśnie owa sieweczka była powodem, dla którego postanowiłaś wejść po kostki do wielkiej kałuży wody rozlewającej się między stawami? W butach, które przemakają po paru sekundach? - Chwileczkę... Tam wcale nie było po kostki! Tak czy siak, musiałam wejść do tej kałuży, by dostać się do stawu, który znajdował się po jej drugiej stronie. T…

Kartki z pamiętnika...

Obraz
1. *** Ciągle pada. Od paru dni pogoda jest taka, że naprawdę szkoda gadać. Wiem, deszcz z pewnością przyda się roślinom, które ledwie żyją po tegorocznej suszy. Ale mnie krople spadające z zasnutego chmurami nieba zdecydowanie nie nastrajają optymistycznie. Najlepiej chyba byłoby zatopić się w świecie książek. Zakupiłam ostatnio wiele nowych pozycji, może potem jakąś zrecenzuję.
Pogoda skłania też do smutnych rozmyślań. Jeszcze jakiś czas temu byłam osobą aktywnie interesującą się hodowlą ptaków ozdobnych. Czy mi przeszło? Nie, nadal mam przecież swoje ptasie stadko, które uwielbiam tak samo jak wcześniej. Pewne wydarzenia jednak powodują wielki ból w mym sercu...
Podejścia do papug, kanarków i zeberek nauczyłam się podczas lektury i korzystania z pewnych dwóch forów. Ich użytkownicy, notabene wspaniali ludzie, stanowili grupkę dość wyjątkową i bardzo wyróżniającą się w polskim internecie ze względu na swoje poglądy dotyczące opieki nad tymi zwierzętami, niepopularne wśród innych ho…