Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pęcice/Laszczki

Mój wielki powrót

Obraz
Nie pamiętam, kiedy pisałam ostatni post na Bloggerze. Nie pamiętam zbytnio nawet, co w nim zawarłam. Nic – czarna dziura, pustka w głowie. Ciekawe, ile zostało osób, które mnie pamiętają... Przerwa w blogowaniu, choć tak strasznie długa, wcale nie była dla mnie radosnym wydarzeniem - wręcz przeciwnie. Dlatego cieszę się, mogąc dziś, tak jak dawniej, opublikować wpis. Myślę jednak, że nie ma sensu opisywać w nim wszystkiego, co działo się w moim życiu, gdy nie zaglądałam na bloga. Działo się po prostu zbyt wiele i niemożliwe jest streszczenie tego w jednej notce, co chyba nikogo nie dziwi. Przyjęłam więc inną strategię: Przede wszystkim pragnę znów po przerwie powitać serdecznie wszystkich czytelników "Pasji przez obiektyw" . Brakowało mi Was, serio. I choć zaglądałam czasem na te z waszych blogów, które obserwuję, to żadnego znaku po sobie nie zostawiałam. Ale od dzisiaj to się zmieni! Możecie się już przygotować na spam komentarzy ;). Po drugie: Chcąc jakoś pod...

A nad Pęcicami to tylko myszołowy...

Obraz
  Zima, wreszcie od paru lat w miarę śnieżna i mroźna przygnała do Polski ciekawe gatunki . W okolicach Warszawy mnożą się doniesienia o poświerkach Calcarius lapponicus , śniegułach Plectrophoenax nivalis , górniczkach Eremophila alpestris ... Skoro zatem okazało się, że w niedzielę 22 stycznia STOP organizuje wycieczkę do Pęcic, nie mogłam się jej doczekać. To byłaby szansa na wspaniałe obserwacje! ...Byłaby. Gdybyśmy pojechali tam tydzień albo chociaż trochę wcześniej, mielibyśmy okazję zobaczyć śnieguły Plectrophoenax nivalis , błotniaka zbożowego Circus cyaneus , sokoła wędrownego Falco peregrinus i dwa zimujące samotniki Tringa ochropus! A tak klapa, brak wyczekiwanych rzadkości (i przy okazji także rzepołuchów Linaria flavirostris , które chciałam sobie zaliczyć). Tym oto sposobem, kolejny raz, w tym roku prawdopodobnie nie dopiszę już sobie do listy wymarzonych gatunków. No klapa. I myszołowy Buteo sp . Myszołowów Buteo było conajmniej pięć, i były ...

Nie było, nie wyszło

Bo zwykle tak jest, że wracam z weekendowego ptaszenia pełna pozytywnej energii. Tyle nowych, ciekawych gatunków się widziało! Tyle wrażeń, przeżyć, śpiewów, pogody, Słońca, powietrza! Wystarczy z nawiązką na kolejny szary tydzień, spędzony wśród murów szkolnych i obowiązków. Ostatnio byłam na dwóch ptasich wycieczkach. O jednej piszę z dużym opóźnieniem, gdyż odbyła się dwa tygodnie temu, druga natomiast wczoraj rano. No i cóż - nie mogę powiedzieć, że zakończyły się kompletną klapą. Ale nie wyszły tak, jak sobie tego życzyłam. 14 dni temu jeszcze leżał śnieg, pamiętacie? Właśnie wtedy wybrałam się na obserwacyjną wyprawę na Stawy Walewickie. Jechałam tam pełna dobrych myśli, czytając najnowsze doniesienia o widzianych w tym miejscu ptakach. Trzy gatunki gęsi, trzy gatunki łabędzi, kilka gatunków siewek, bielaczek i gęsiówka egipska! Miałam nadzieję na choć kilka ptaszków z tego bardzo fajnego bilansu. Na miejscu? Brak gęsi (jedynie przelatujące na niebie, dla mnie nie d...

Sprawy organizacyjne, wiadomości, EDP i Raszyn

Hejka, kochani! Niestety trochę zaniedbałam mojego bloga. Nie wstawiałam nowych postów, a przecież na ptasie wycieczki chodziłam. Byłam w końcu sierpnia na Stawach Raszyńskich, gdzie zaliczyłam dwie życiówki - zausznika i bączka. Później, przez wrzesień, jeździłam głównie nad Wisłę szukać ciekawych siewek, ale udało mi się spotkać jedynie biegusy zmienne... Zrekompensował to trochę piękny bocian czarny, którego raz dojrzałam z bardzo bliska właśnie nad Wisłą. Niedawno byłam też w Pęcicach. To podwarszawska wioska, obok której znajdują się łąki i pola, w części o stepowym charakterze. Bardzo mi się to miejsce spodobało, jeszcze nigdy nie widziałam w tak dużej ilości naraz srokoszy, gąsiorków, pustułek i myszołowów jak tam. Także stamtąd wróciłam z nowymi życiówkami - kląskawką i świergotkiem polnym. Ale teraz trochę wiadomości i organizacji... Jak widzicie, sporo się na blogu pozmieniało. Inny nagłówek, inny tytuł, nawet inny adres. A to wszystko dlatego, że uznałam, iż od ...