wtorek, 18 lipca 2017

Zeberki

Z moich ptaków jakoś... najmniej je doceniałam. Albo może inaczej - niewiele o nich było na blogu. Może dlatego, że te ptaki się nie narzucają. Nie mają silnych dziobów (jak papugi) ani nieodpartej chęci do wciśnięcia się w każdy kąt pokoju (jak kanarki (Serinus canaria)). Dlatego ciężej zaobserwować u nich jakieś spektakularne zachowania albo wyraźnie odmienne charaktery. Bardzo ostrożne, trochę płochliwe. Takie właśnie one są - zeberki (Taeniopygia guttata).

Zeberi spogląda z zainteresowaniem.


Co można myśleć, patrząc na tego małego ptaka? Ja w nich przede wszystkim widzę... miłość. Silne przywiązanie do partnera i adorowanie go wręcz na każdym kroku. To prawda, że życie nie jest bajką. W naturalnych warunkach, w Australii, gdzie zeberki (Taeniopygia guttata) żyją w ogromnych stadach, zmiany towarzyszy życia czy nawet "zdrady" są na porządku dziennym. Ale kiedy patrzę na moje ptaki, nawet te fakty jakby przestają mieć znaczenie. One praktycznie nigdy się nie kłócą. Podczas gdy faliste (Melopsittacus undulatus) lubią sobie dogryzać, a kanarki (Serinus canaria) nigdy nie jedzą z jednej miski, zeberki (Taeniopygia guttata) żyją w całkowitej wręcz zgodzie. Ewentualnie delikatnie się przepychają, by na przykład - pierwsze skosztować jakiegoś pokarmu albo wykąpać się w baseniku. Wszystko jednak umieją robić we dwójkę, w razie czego ustępują sobie bez sprzeczek i bójek. Jeśli się rozdzielą nawet na krótki czas, po ponownym spotkaniu się autentycznie się witają - kwiląc i stukając się dziobkami. A śpią - zawsze przytulone do siebie. Nawet w ciągu dnia często zapadają w takie drzemki. Może taki odpoczynek i kontemplowanie świata też sprawia im radość.

Wzorowa para - inne ptaki mogłyby się od nich uczyć!


Trzeba jednak dodać, że poza parą zeberki (Taeniopygia guttata) są agresywne, starają się zdominować rywali - inne pary. Jeśli w stadku ma nie dochodzić do walk, trzeba mieć co najmniej trzy pary tych ptaków - jedna nie zdoła sterroryzować dwóch pozostałych.

Lubią latać. Lubią jednak mieć też ciekawe miejsce do latania, przestrzeń i towarzystwo. To bardzo stadne ptaki, obecność innych osobników daje im poczucie bezpieczeństwa. Gdy są w większej grupie, od razu stają się bardziej odważne, ciekawskie, pomysłowe i ruchliwe. To część ich natury. I chociaż np. papużki faliste (Melopsittacus undulatus) cenią sobie towarzystwo w tym samym stopniu, co one, mam wrażenie, że jakoś lepiej radzą sobie w pojedynczych parach.

Beza na dworze.


Moje zeberki (Taeniopygia guttata) też chyba próbują szukać sobie stada. A jako wzór do naśladowania wybrały kanarki (Serinus canaria). Tych łuszczaków nie onieśmiela żadne miejsce w pokoju i żadna nowa rzecz, wszędzie muszą być pierwsze. A za nimi podążają zeberki (Taeniopygia guttata). Mają pewność, że nic im się nie stanie, bo przecież kanarki (Serinus canaria) już wcześniej sprawdziły teren!



Uwielbiają się kąpać i z energią reagują na zawieszoną w klatce miseczkę z wodą. Natomiast kąpiel w wilgotnych roślinach, jaką zdecydowanie preferują papugi, niezbyt im podchodzi. Jak już wspomniałam - nie wykonują typowego bawienia się. To po prostu nie takie ptaki. Nie mogłyby obgryzać gałązek ani wspinać się po klatce, gdyż zwyczajnie brak im chwytnego dzioba. Z chęcią jednak przeskakują po gałęziach, a czasem interesują się ciekawymi przedmiotami. Moje ptaki podważały niegdyś uchwyt klatki zrobiony z pręta i zaczepiony na jej suficie, i przerzucały go na drugą stronę.

Kąpiele, kąpiele...



Oczywiście zeberki (Taeniopygia guttata), jako ptaki bardzo rodzinne, mają silny instynkt rozrodczy. Każda miska, karmnik, albo nawet kąt klatki może im posłużyć do zrobienia gniazda. Z chęcią też przebywają w wiklinowych budkach, rzekomo przeznaczonych dla nich "do spania". Nie wolno jednak ich wieszać, gdyż kojarzą się tym ptakom z rozmnażaniem i mogą one zacząć składać tam jajka (mimo iż słyszałam, że zeberki (Taeniopygia guttata) w miejscu, gdzie śpią, nie będą przystępować do lęgów). 

Obecnie mam trzy zeberki (Taeniopygia guttata). Wcześniej mieszkały u mnie dwie pary - Oberek i Zeberi oraz Czaruś i Beza. W obu przypadkach samce z tych par były bardziej ostrożne i nieśmiałe - zależne jakby od bardziej przedsiębiorczych samiczek, dających im poczucie bezpieczeństwa.

Cały team.


Teraz, kiedy Zeberi już nie żyje, jej partner został sam, a ja jeszcze nie załatwiłam mu towarzystwa. Ucierpiało na tym wszystko - i relacje między dwoma parami, i samopoczucie Oberka, który zrobił się trzy razy bardziej strachliwy. A przy tym agresywny w stosunku do Czarusia, któremu chce zabrać partnerkę. Śpiewa więc serenady skierowane do Bezy (a trzeba wiedzieć, że u tego gatunku każdy osobnik śpiewa inaczej!) , która słucha ich z coraz większym zainteresowaniem, nie ma jednak chyba ochoty na związanie się z innym samcem. Gdybyście wiedzieli, jak wyraźnie widać lęk, smutek i przygnębienie Czarusia, kiedy jego ukochana partnerka patrzy na jego rywala! Cały aż nieruchomieje, przysiada i spogląda tylko w jeden punkt. On też boi się samotności.

Śpiewający Oberek.


Kto wie, być może wiele zachowań zeberek (Taeniopygia guttata) jest przede mną ukrytych ze względu na ich płochliwość i to, ze najlepiej funkcjonują i najbardziej rozwijają się w stadzie. Ponieważ są łatwe do hodowli, stały się też obiektami wielu naukowych badań. A przy tym to niesamowicie ruchliwe i uczuciowe ptaki. Wesołe, radosne, rozkrzyczane...



Pozdrawiam!

53 komentarze:

  1. Nawet nie wiedziałam, że są takie ptaki jak zeberki. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że mogłam Ci je pokazać. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Son hermosos, es la primera vez que lo veo. Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi Patricia. Your observations and knowledge of cage birds clearly rubs off on your knowledge and observations of wild birds. Their separate behaviour is not always different and very often the same? I think you display great understanding of all bird species.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for this comment, cage birds often behave as wild species. However, observation of cage birds is more easy, because they usually aren't afraid of people. Greetings!

      Usuń
  4. Beautiful photos of these gorgeous birds! I love Zebra Finches, I used to have a pair of them. They are fantastic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nice to hear that you like these birds too! Greetings!

      Usuń
  5. Ciekawe spostrzeżenia. Powinnaś częściej pisać o swoich podopiecznych! PS. Może jednak powinnaś pomyśleć o załatwieniu koleżanki Oberkowi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, gdyby to tylko ode mnie zależało, to by już ją miał bez względu na wszystko. Ale ostatnio ciężej mi z utrzymaniem tych wszystkich ptaków. PS. Dziękuję :).

      Usuń
  6. one są naprawdę piękne, a co najważniejsze, z tekstu jasno wynika, że są też kochane ... przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt był zamierzony ;), więc dobrze, że wyszło :). Dziękuję!

      Usuń
  7. Cudne ptaszki. ładnie o nich piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny opis, czytałam z przyjemnością - więcej takich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią, dobrze wiedzieć, że podobają Ci się takie posty, bo generalnie jest pod nimi mniejsza aktywność niż pod tymi o obserwacjach dzikich ptaków :).

      Usuń
  9. Piękne ptaszki,z przyjemnością o nich przeczytałam.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już sobie wyobrażam, jak wesoło i hałaśliwie jest w Twoim pokoju.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niesamowicie wesoło, szczególnie kiedy rano wypuszczę z klatek całe stado, to mogę wtedy tylko stać i patrzeć na ich zabawy, szaleństwa i radości :). Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ajjjj cudeńka, sama słodycz. Prześliczne masz ptaszki. Zdjęcia są takie ładne. Bardzo ciekawie tam masz z nimi. Uwielbiam obserwować ptaki. Ileż one radości dają.

    Pozdrawiam, miłego dnia. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dają radość, bo same są radosne :). Chyba na tym polega cała tajemnica :). Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Twoje ptaszki to prześliczne,pięknie upierzone małe pupilki,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna obserwacja! Chyba szybko musisz znaleźć partnerkę Oberkowi. I on będzie szczęśliwi i Czaruś spokojny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się i mam nadzieję, że to już długo nie potrwa! Dziękuję!

      Usuń
  14. Śliczne ptaszki, nie wiedziałam, że takie istnieją. Jak zwykle ciekawie o nich piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne ptaszki,z przyjemnością o nich przeczytałam.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne ptaszki,dobrze się o nich czytało.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze, fajnie się to czyta i zawsze Ci to powtarzam. Niby każdy człowiek mówi "wolny jak ptak" z drugiej jednak strony one też mają swoje ptasie obowiązki wobec swoich partnerów i dzieci.. miło się czyta takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, życie ptaka w naturze nie zawsze jest sielankowe. Ale chwile radości też są w nie wpisane, i dlatego te zwierzęta są tak wdzięcznym "obiektem" do obserwacji. Za miły komentarz jestem ogromnie wdzięczna, aż chce się pisać dalej :). Pozdrawiam!

      Usuń
  18. One są urocze! Śliczne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Boa tardem nas suas belas partilhas consegue trazer sem lindas aves, as fotos são perfeitas.
    AG

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam zeberki, są w porównaniu z wieloma ptakami ciche, wydają takie fajne trąbnięcia. Miałam parkę, samca standardowego i białą samiczkę. Raz mi się rozmnożyły. To było dawno ale wspominam je z sentymentem. Piękny i szczegółowy opis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeberki są faktycznie dosyć ciche, może niekoniecznie w większym stadzie, ale sama parka głosem się nie narzuca. Dziękuję za ten komentarz!

      Usuń
  21. Jak ja lubię te Twoje ptaszęta, są prześliczne! Podobnie jak Twoje zdjęcia
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie piękne. Nawet nie wiedziałam, że są takie ptaszki. Dziękuję za Twoją wiedzę, którą dzielisz się z nami. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za to, że tu zaglądasz i cieszysz mnie swoimi słowami :). Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Och Droga Partycjo nawet nie wiesz jak kocham Twoje ptasie opowieści. Jednak dzisiaj czytając twój piękny post zrobiło mi się bardzo smutno z powodu samotnego Oberka. Patrycjo, wybacz mi ale zastanawiam się dlaczego nie kupisz mu nowej partnerki? czy jest to może brak funduszy? Kochasz ptaki całym sercem i pewnie i Tobie jest żal tego ptaszka. Przyznam się, że nie miałam pojęcia o istnieniu takich ptaszków. One są przeurocze. Życzę Ci udanych wakacji.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ptakami mam problem generalnie od początku roku. Najpierw podejrzewano u mnie alergię, później musiałam przenieść całe stado do innego pokoju, ale to raczej nie może być ich stałe miejsce. A alternatywy chwilowo nie mam. Powód błachy, ale niestety też nie wszystko ode mnie zależy. Serce mi się kraje, kiedy patrzę na samotne ptaki i ciągle staram się jak najlepiej poradzić sobie z sytuacją. Mam nadzieję, że mi się uda. Dziękuję i wzajemnie :).

      Usuń
  24. Uwielbiam Twoje ptasie opowieści i zawsze miło oglądać zdjęcia Twoich ślicznych ptaszków !!
    Nikt nie lubi samotności, więc powinnaś jak najszybciej postarać się o partnerkę dla Oberka ! Chętnie posłuchałabym śpiewu tych ptaków !
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ptaki w samotności cierpią, szkoda że tylu ludzi tego nie rozumie :(. Pozdrawiam!

      Usuń
  25. Przepiękne i tak pięknie o nich piszesz♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo urodziwe te zeberki i te ich "ludzkie" zachowania na przykład zazdrosny Czaruś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami aż zaskakująco "ludzkie" ;).

      Usuń
  27. Olá, venho desejar-lhe feliz fim de semana,
    AG

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne ptaszki i jak masz wiele, ciekawych spostrzeżeń :).

    Może pokażesz nam kiedyś panoramiczne zdjęcie swoich ptaszków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to w sumie dobry pomysł, mam takich już kilka, ale będę musiała cyknąć jakąś bardziej aktualną fotkę :). Pozdrawiam!

      Usuń

Daj o sobie znać! Twoje komentarze - zawsze na nie odpowiadam - bądź zaznaczenie aktywności na moim blogu w inny sposób zawsze będą mile widziane. Staram się odwiedzić wszystkich moich czytelników, a na większości ich blogów pozostaję na dłużej. Nie lubię jednak reklam na siłę - komentuj, jeśli faktycznie podoba Ci się to, co piszę.

Miłego dnia!